piątek, 26 listopada 2010

Podzielne

Reaktywacja będzie podzielna; jedno oko reasumuje przeżycia, a drugie reanimuje obrazy. 

Więc bujanie między od do, zdań, rokowań, cytatów, melodii, słów, mało głów. 

Od baumanowskich rozmyślań nad jakościami więzi; tych maluczkich, kładących się cieniem na tych wielkich, wielkomiejskich - społecznych. Masowych. Do Miłobędzkiej ręki szeleszczącej o papierowe nasze skóry. Bliżej samego siebie. 

Podzielne będzie już wszystko, oprócz chwil mil, przyjacielskości; a te chwile przychodzą na herbaty bananowo-karmelowe, inne boją się zimna, poetyckie też są, tureckie moje ulubione, chwilami świetlicowymi, bardziej dla mnie wiecznie świetlikowymi, martowatymi, mosurowymi, karolowatymi, miśkowatymi i wieloma innymi! Ciastka z Ikei bardziej smakują, smaki dobrze rokują. Choć diagnozy są straszne; ta niepewność, lęk w nas, kontrakty obustronne zrywane, bo wygodniej jednostronnie, jednostkowo i "po nas
z tego prochu kurzu, nie trzyj oczu, gdzie jesteś, tak
cię pusto." 

to zarazem tak nas pełno:)

no, odchorowałam
wiadomix...
To jeszcze raz Miłobędzka, bo poezja chyba z trudności się rodzi:

Dokładnie, ostrzem, po skrajach — zrywa związek ręki
z trawą, zaręczyny ramion z ciągłym we śnie pofruwa-
niem, po kołataniu rozstrzyga to drzwi domu, to serce,
to będzie śmierć dziecinnie własna, przecina sprawę sto-
łu w lesie zrównanym do wspomnienia, i wszystko jest
po naszej stronie podzielne, i dalej naprzykrzamy się
sobie — źdźbło oku, nożyce trawie, piła drzewu, do nóg
naszych krzywo poślubiona łąka.

1 komentarz:

  1. Judytkes!
    Jakże miło żeś się w końcu była reaktywowała! Bravissimo!
    I już zgłaszam eh, że im grzęźniej w Twe rozpisania tym chęci do rozmów więcej i więcej i więcej ...

    OdpowiedzUsuń